Toksyczne środowisko pracy a kompetencje osobiste

2019-09-27 19:11:08

Sebastian Zasłonowski
Jak reagować na toksyczne środowisko w pracy?

Wiele już napisano i powiedziano na temat odnoszenia sukcesu w karierze i związanym z tym rozwojem kompetencji osobistych, które mają nam w tym pomóc.
W związku z tym łatwo możemy wyciągnąć optymistyczny wniosek, że wszystko jest w naszych rękach, tylko należy się do tego odpowiednio zabrać.

A co w sytuacji gdy trafimy do firmy czy instytucji publicznej, gdzie atmosfera jest okropna, stosunki między pracownikami fatalne, króluje niski poziom wydajności, kompetencji, ludzie sobie nie ufają, nie współpracują i tylko czekają aż powinie ci się noga?

Aby móc zabrać się za to zagadnienie należałoby najpierw dookreślić pojęcie „toksyczne środowisko w pracy?” i tu pomocna okazuje się psychologia społeczna. To ona bowiem prowadzi wiele ciekawych badań z zakresu relacji międzyludzkich.

Z jej punktu widzenia, źródłem negatywnych relacji może być tak zwany cynizm społeczny i nie chodzi tu wcale o antyczną szkołę grecką lecz o realny stan ludzkiej świadomości.

Czym zatem jest cynizm społeczny i czym się charakteryzuje? To przede wszystkim […] „negatywny pogląd na naturę ludzką, przekonanie, że ludzie łatwo ulegają deprawacji pod wpływem władzy, są egoistyczni, leniwi i lekceważą zasady etyczne, czemu towarzyszy wiara w negatywne stereotypy różnych grup […]1

Ponadto „badania prowadzone na próbach 41 krajów ujawniły, że cynizmowi towarzyszą takie zjawiska społeczne jak, […] większa konsumpcja alkoholu, silniejsza rywalizacja i szybsze tempo życia, obniżona satysfakcja z życia i pracy zawodowej, traktowanie pracy wyłącznie jako źródła dochodu, gorszy bilans hedonistyczny (mniejsza przewaga doświadczania emocji pozytywnych nad negatywnymi) oraz osłabiona wiara, że przywództwo opiera się na charyzmie
i wartościach. [Bond i Leung 2004).”2

Osobiście uważam, że najbardziej frustrującym aspektem cynicznego środowiska jest wiara w grę o sumie zerowej, „czyli pogląd, że interesy różnych ludzi są sprzeczne, stosunki międzyludzkie antagonistyczne, a wygrana jednego człowieka jest możliwa tylko za cenę przegranej innego”3 To przekonanie jest o tyle destrukcyjne, że całkowicie wyklucza współpracę pomiędzy pracownikami a co za tym idzie daje niewielką szansę na miłą atmosferę w pracy.

Przedsiębiorstwa tego typu, raczej nie zabawią zbyt długo na wolnym rynku. Wyjątkami są oczywiście firmy i instytucje publiczne dotowane z publicznej kasy lub firmy, których rzeczywiste cele pozostają w ukryciu (np. pranie brudnych pieniędzy).
W takim środowisku posiadanie wyjątkowych kompetencji osobistych czy nawet branżowych może okazać się niewystarczające by móc rozwinąć w pełni satysfakcjonującą karierę zawodową.

Odpowiedź na pytanie „Jak reagować na toksyczne środowisko w pracy?” można podzielić na trzy części.
1. Zanim się zatrudnisz.
Zanim zatrudnimy się w określonym przedsiębiorstwie, warto przeszukać sieć
w poszukiwaniu informacji na temat firmy, w której zamierzamy podjąć pracę. Opinie zarówno od byłych pracowników jak i klientów czy kontrahentów mogą okazać się nieocenione. Warto wtedy zwrócić uwagę na rotację pracowników, w zasadzie to ona jest najlepszym prognostykiem że z firmą jest coś nie tak. Można to spróbować wydedukować z komentarzy w sieci, lub po prostu przeszukać archiwum stron zajmujących się pośrednictwem pracy. Jeśli dana firma zbyt często ogłasza nabór, to może być znak, że coś z nią nie tak. Są przecież przedsiębiorstwa, które bez końca poszukują nowych pracowników.

Dlaczego to miałoby być niepokojące? Otóż wynika to bowiem z faktu dość specyficznej organizacji pracy i struktury firmy. Często występuje tam stały trzon kadry (nie jest to duża grupa) która doskonale ustawiła się w toksycznych realiach cynicznego środowiska. Zaś nowi pracownicy potrzebni są tam w zasadzie albo do wykonywania czarnej roboty albo po prostu robią za kozły ofiarne, by inni mieli na kogo zwalać swoje braki. Świeżo zatrudnieni pracownicy nie mogą zbyt długo wytrzymać tej formy pracy i się zwalniają (lub są zwalniani). W związku z tym firma ponownie musi ogłosić nabór i tak w kółko.

Kolejnym prognostykiem destrukcyjnego środowiska bywa nadmierna biurokracja. W cynicznych środowiskach jest bardzo niski poziom zaufania społecznego, co w naturalny sposób sprawia, że porozumienia ustne nic nie znaczą, a wszędzie panuje wszechogarniająca „papierologia.” .
Wiąże się to również z nadmierną kontrolą pracy, ponieważ jeśli komuś nie ufamy to go często sprawdzamy.

By nie kończyć tak pesymistycznie tej części, chciałbym zauważyć, że - jak donoszą media zajmujące się badaniem rynku - szefowie coraz częściej dostrzegają problem nadmiernej rotacji pracowników i planują rozbudowywać i poprawiać jakość działów HR w swoich firmach.


2. Gdy już się zatrudnisz
A jeśli już się zatrudniliśmy i zaczynamy rozumieć, że coś tu nie gra? Pierwsza frustracja pojawia się zazwyczaj wtedy, gdy dostrzegamy, że wykonujemy zadania inne, niż te, które kontraktowaliśmy podczas rozmowy rekrutacyjnej. Możemy również poczuć, że ktoś się nami wyręcza, lub po prostu wprowadza chaos informacyjny. To co wtedy?

Dopiero co się zatrudniliśmy, więc zupełnie naturalne, że czujemy dyskomfort i jesteśmy trochę zagubieni, a co za tym idzie nasz subiektywny odbiór otoczenia może być nieco zniekształcony. Pewne aspekty wyolbrzymiamy, inne zaś nie dostrzegamy. Zatem może z firmą jest wszystko porządku, tylko my nie potrafimy czerpać satysfakcji z wykonywanego zajęcia? By to sprawdzić pomocny okazać się może jeden z najnowszych kierunków coachingowych, tzw.Job Crafting. Celem tej formy pracy z klientami jest ponowne czerpanie satysfakcji z pracy lub po prostu diagnoza czy to z nami jest coś nie tak czy z firmą. To próba pokierowania naszym stosunkiem do pracy. Warto w trakcie takich sesji zdiagnozować swoje wartości, aspiracje i zestawić to z wartościami firmy w której się znaleźliśmy. Jeśli okaże się, że pokrywają się z naszymi to wszystko jest w porządku i to tylko kwestia czasu kiedy zaczniemy czerpać pełną satysfakcję z wykonywanego zajęcia. Wcześniejszy, negatywny odbiór firmy mógł na przykład wynikać z naszego nastawienia, stresu, problemów komunikacyjnych lub po prostu problemów prywatnych, które ujawniły się pod wpływem stresogennych sytuacji w pracy.

3. A co jeśli, jest już pewne, że znalazłeś się w toksycznym środowisku?
Najgorszą rzeczą, którą możemy zrobić to potraktować to ambicjonalnie i trwać w firmie mimo trudności. Niektórzy obawiając się, że bliscy zarzucą im słabość czy niekompetencje, nie podejmują żadnych konstruktywnych działań i przebywają wśród toksycznych ludzi pracując tam dalej. Często powtarzają sobie jak mantrę „co ja nie dam rady …? Ja..?” i tkwią tam rujnując swój spokój, zdrowie i szacunek do siebie. Wielu ludzi, potrafi całymi latami tkwić na nieodpowiedniej ścieżce kariery (życiowej czy edukacyjnej też) tylko po to by przekonać siebie lub innych, że w zasadzie to dobrze wybrali. Czas w ich przypadku, działa na niekorzyść. Im dłużej w tym tkwią, tym trudniej będzie zrezygnować. Wynika to z faktu, że poczucie porażki będzie tym większe im później podejmą decyzję o odejściu.

Warto jednak podejść do sprawy strategicznie i w sposób przemyślany zaplanować swoje odejście. Należy przeanalizować najobiektywniej jak tylko się da, aktualną sytuację próbując odpowiedzieć na kilka pytań:
Jakie czynniki sprawiły, że znalazłem/znalazłam się w tej firmie?
Jakie były moje oczekiwania przed zatrudnieniem i czy zostały spełnione?
- jeśli nie, to kto za to odpowiada, ja czy warunki w firmie?
Rozważając odpowiedzi na te pytania, warto oddzielić fakty od interpretacji.

Jeżeli postanowimy odejść z firmy, to na pewno będziemy musieli na spokojnie podejść do sprawy, by w desperacji po raz kolejny nie powtórzyć błędu. Bywa, że niektórzy całymi miesiącami lub nawet latami wpadają w te same toksyczne środowiska pracy. Myślę, że to sprawa znacznie głębsza niż pozornie się wydaje.

A jeżeli postanowimy pozostać? Na pewno będziemy musieli przebudować swój system wartości
i mieć nadzieje, że pewnego dnia wejdziemy do ścisłego grona ludzi, którzy stanowią twardy, toksyczny rdzeń firmy i to my będziemy mogli czerpać ze swojego położenia profity. Pytanie tylko czy ten sposób życia zawodowego nie przeniesie się na życie prywatne powodując spustoszenie w tej sferze naszego życia.

Co właściwie sprawia, że środowisko pracy staje się toksyczne?
Reguła jest stara jak świat. „Ryba psuje się od głowy” to znaczy, że odpowiedzialne za ten stan są najczęściej osoby decyzyjne w firmie. Zarząd, prezes, dyrektorzy, kierownicy itp. to oni wprowadzają określona kulturę organizacyjną w firmie i niestety rzadko zdają sobie z tego sprawę. To właśnie ich niewysłowione przekonania, wartości i światopogląd (często cyniczny) jest sprawcą całego zamętu. Jest to także trwałe dziedzictwo komunizmu, które gdzieniegdzie jeszcze występuje w różnych regionach naszego kraju.




1. Psychologia społeczna, Bogdan Wojciszke, wydawnictwo naukowe SCHOLAR,s.102 Warszawa
2011r
2. Zob. tamże, s 102
3. Zob. tamże, s. 102







Popularność: 48    Powrót

Komentarze

Odpowiedź
Tytul
Imię/Nick

Załóż konto za darmo

Coach Klient
lub zaloguj
facebook
Co możemy zmienić na DobryCoach.pl?
aby lepiej odpowiadał Twoim potrzebom