Coaching – czy warto?

2020-11-01 15:20:59

Piotr Przybysz
Wielokrotnie już pisałem jak bardzo w obecnych czasach słowo „coach” jest nagminnie wykorzystywane. Zazwyczaj jest to garstka niedoświadczonych i niekompetentnych ludzi, którzy twierdzą, że są coachami bowiem mają swoją stronę internetową, facebook, LinkedIn, itd. Ponieważ zawiedli swoich nielicznych klientów, bezpośrednio przyczynili się do tej niesprawiedliwej oceny coachingu. Sam kiedyś chciałem się spotkać na sesję coachingową po zaznajomieniu się z profilem na stronie internetowej. Nastąpił kontakt z mojej strony, rozmowa telefoniczna, umówiliśmy się na kontakt zwrotny po sprawdzeniu czy jest wolny termin, niestety skończyło się to brakiem reakcji. Podobnie zresztą było z próbą umówienia się na poradę u doradcy zawodowego. Byliśmy już od pewnego czasu kontaktami na LinkedIn, sama autorka profilu zapraszała mnie do kontaktu w tej sprawie. Bez odzewu. Powiecie, że to pojedyncze przypadki, owszem, ale gdy wymieniam się doświadczeniami z kolegami po fachu, potwierdzają analogiczne przypadki. W zasadzie trend nie dotyczy tylko samego coachingu, lecz innych profesji: doradztwa, szkoleń czy konsultacji. Reklama i promowanie swoich usług w sieci jest zatem często jedynie deklarowana, a do realnych działań i efektów nie dochodzi. Natomiast wystarczy jedno niewygodne pytanie i komentarz zostaje usunięty; człowiek nigdy nie pracował zdalnie, a z dnia na dzień zostaje ekspertem od szkoleń ds. pracy zdalnej, lub zrealizował jeden trudny projekt i mianuje się ekspertem z praktyką zdobytą w kilku projektach. Gdy patrzę na oferowane usługi w social media, na webinary, darmowe szkolenia i porady – ręce mi opadają, bowiem wiedza prowadzących nierzadko jest po prostu banalna i ogólnie dostępna. To jest zła tendencja, która przyczynia się do przeinaczania profesjonalizmu w danej profesji. Coaching w tym kontekście jest usługą luksusową, gdyż jest niewielu coachów, którzy potrafią podołać takim zadaniom. Inwestycja w coacha – obojętnie czy w korporacji czy indywidualnie - to poważna decyzja, więc potencjalny klient ma prawo zachowywać się ostrożnie. Pójdę trochę w innym kierunku, bo dotychczas mowa była jedynie o perspektywie głównie lokalnego czy krajowego coachingu. Gdy na zagadnienie spojrzy się z globalnie, to wiele sukcesów „celebrytów naszej ery” pokłada ogromną wiarę w swoich trenerach. „Wszyscy profesjonalni sportowcy i eksperci biznesowi mają swoich coachów czy doradców. Oczywiście może być tak, że taki coach „ma plecy” i przepycha ich przez bariery, których niekoniecznie są tego świadomi. Trenerzy pomagają nam definiować i realizować nasze cele ”- podsumował Robert B. McGuinness, twórca i zarządzający amerykańską firmą Soul Venturer. Przedsiębiorcy mają już świadomość, że coach pomaga odblokować kolejne poziomy w rozwoju jednostki, a co za tym idzie również w firmie. Sęk w tym, że często nie wychodzą w tej materii poza cele biznesowe. Nie zajmują się relacjami czy obszarami, które są domeną tzw. life coachingu. Jeśli zatem zastanawiasz się nad skorzystaniem z takich usług, a sceptycyzm podpowiada, że jeszcze czegoś nie wiadomo i potrzebne są jeszcze dodatkowe informacje, proponuję rozważyć kilka punktów odniesienia.
Wsparcie coacha może okazać się niezbędne do realizacji celów jednostki, a więc i grup. Bywa, że nie możemy znaleźć sobie miejsca w realizacji celów, tracimy pewność co do efektu, boimy się rezultatu, a nawet go sabotujemy. Z takiego sabotażu wynika również inne zjawisko, mianowicie człowiek zaczyna realizować inne cele, zamiast tego na którym najbardziej mu zależy. To ten sam mechanizm, w którym student zamiast uczyć się do egzaminu, zaczyna sprzątać pokój. Te działania są oczywiście ok, bowiem biorąc udział w kursach, czytając poradniki czy zwyczajnie mając nadzieję, że coś "zatrybi", zaczyna się przeprowadzać wstępną selekcję informacji. Takie działania mogą uzyskać lepsze rezultaty, jeśli otrzymasz wsparcie kogoś, kto całościowo zajmie się Tobą. Coach posiada takie kompetencje, które pozwalają mu reagować na takie momenty w procesie coachingowym, które mogą się okazać kluczowe dla powodzenia sesji coachingowej, a klient sobie z nich nie zdaje sprawy. Wgląd z zewnątrz na całego człowieka, wydaje się być kluczowym determinantem w prowadzeniu sesji, człowiek bowiem nie tylko mówi słowami, ale również ciałem.

Pewna mentorka ze strefy biznesu, Danelle Delgado rekomendowała rozwój osobisty słowami: „Chcesz wygrywać szybciej? Skorzystaj z usług mentora, który wygrywa(ł). Pragniesz uczyć się dynamicznym tempem? Idź do eksperta. Chcesz osiągać cele? Ćwicz się z kimś, kto zwiększy twoją wartość”. Współpraca z coachem, który wspiera i prowadzi do miejsca w którym następuje oczekiwana zmiana, może być bardziej efektywna dzięki wiedzy na temat tego co działa. Jednocześnie taki coach posiada świadomość, iż każdy człowiek jest zareagować osobliwie. W tym przypadku osobliwie znaczy nie dające się przewidzieć. Co w tym wyjątkowego? Samo doświadczenie i wiedza mogą okazać się niewystarczające, jest potrzeba by być zawsze świadomym bycia tu i teraz z klientem i oczekiwać nieoczekiwanego. Jeśli potrzebny jest dodatkowy argument co do wyboru coacha w ogóle, klient ma prawo poprosić o np. studia przepracowanych przypadków (bez danych personalnych), opinie na ich temat, co zrobili dla poprzednich klientów i tego – co jest również bardzo ważne - co zrobili dla siebie. Dobry coach dba również o swój rozwój, zależy mu bowiem na kliencie, więc wymaga od siebie samego by bez przerwy doskonalić swój warsztat.
Coach jak „kreator” zasobów
W jakim miejscu szukać zasobów? Notorycznie jesteśmy atakowani polecanymi lekturami, audiobookami czy podcastami, otrzymujemy zaproszenia do grup na Facebooku i Instagramie. Niektóre z wymienionych mogą być oczywiście pomocne, jednak nie są one punktami kompleksowej obsługi klienta na drodze do jego celów. Gdy klient dokonuje wyznaczonej przez siebie zmiany, tworzy dla siebie nowe zasoby. Ta perspektywa może okazać się wielce pomocna gdy człowiek jest w chaosie decyzyjnym. Odkrywanie tkwiącego potencjału i zasobów przez klienta przy wsparciu coacha, który dostarcza perspektywy zewnętrznej, tworzy z kolei nowe struktury potencjału, przy jednoczesnym wsparciu coacha, który wie, że takie działanie jest sprawdzone. Co byście zrobili, Ci którzy pytacie o coaching, czy warto? Macie możliwość skorzystania z narzędzi, wsparcia i partnerskiej relacji, które mogą pomóc w zmianie w życiu, karierze czy relacji, o których tak bardzo myślicie. Istnieje możliwość otrzymania wspierającej, pozbawionej oceny, informacji zwrotnej w zakresie wyzwań i elementów do wzmocnienia. Jaka byłaby Twoja decyzja do skorzystania z takiej możliwości?
Coaching w grupie może pomóc w zapewnieniu dodatkowej odpowiedzialności … lub jej się pozbyć

Wiele istniejących programów rozwojowych oferowanych na rynku (i nie jest już mowa o tych z początku artykułu) proponuje realizację celów poprzez narzędzia coachingowe. Najbardziej popularnym i wykorzystywanym przez firmy modelem (a zwłaszcza korporacje), jest model GROW. Również w Polsce został on spopularyzowany w ostatniej dekadzie. Trudno doszukać się innych rozwiązań w naszym kraju. Dużo w oferowanych usługach jest za to jest wiedzy i usług opartych o deklarację posiadanych kompetencji. Zakres świadczonych usług i treści są jedynie deklaracją, w której brakuje informacji na temat efektów tej usługi. Przyznaję, iż w kuluarach rynku usług rozwojowych kompetentny i sprawdzony coach jest po prostu polecany. Nie musi nawet prowadzić fanpage’a na Facebooku’u. Coś w tym jest, brzmi bowiem jak potwierdzenie tego, że jak ktoś pracuje non stop z klientem, to musi znać się na rzeczy, w odróżnieniu od tych, którzy jedynie deklarują lub wręcz obiecują. Wyróżnikiem wysokiej jakości usług coachingowych może być cena takiej usługi w komponencie z dostępnością coacha. Jakość usług jest według mnie największym wyznacznikiem wysokich kompetencji. Miałem okazję być świadkiem rozmowy znajomego ze studiem tatuażu. W odpowiedzi na pytanie o termin otrzymał informację, że dopiero za rok jest możliwość wykonania usługi. W mieście liczyły się (pod względem jakości obsługi klienta i wykonywania tatuażu, itp.) tak naprawdę 3 studia i wszystkie miały podobną sytuację. Stąd taka refleksja w odniesieniu do usług rozwojowych.
Amerykanie z kolei podchodzą do coachingu grupowego bardziej pragmatycznie. Miranda Love, autorka tekstów popularnonaukowych i założycielka Ninja Growth Strategies, powiedziała, że najlepsze rezultaty osiągała współpracując z zespołami (Tu należy zaznaczyć, iż coaching zespołowy dotyczy właśnie znających się członków jednego zespołu, coaching grupowy za to dotyczy grup, które już niekoniecznie się znają). Uważa się, że największe znaczenie ma właśnie odpowiedzialność i ewaluacja. W coachingu indywidualnym dostrzega za to wysokie ryzyko buntu klienta. Gdy pracowała coachingowo z zespołem to ryzyko się zmniejszało, umacniały się za to czynniki rozliczalności. Zaangażowanie się we wspólne cele to doskonały sposób na zwiększanie produktywności. Wspólna praca sprzyja wygenerowaniu historii, wskazówek, porad, sztuczek i narzędzi. Rola coacha w takiej relacji skupić się powinna na kontroli postępów w realizacji celu grupy. W innym przypadku ta dodatkowa odpowiedzialność może się rozmyć.
Lekcji z chemii nie unikniesz
Decyzja o wsparciu przez coacha zapadła. Co dalej? A jak wybieramy inne rzeczy na których nam zależy? Bo zakładam, że do coacha chcemy iść dobrowolnie i dla własnego rozwoju. Co musi mieć coach, by nam się dobrze pracowało? W firmach gdy angażowani są coachowie, organizowany jest często tzw. casting, podczas którego pracownicy mają możliwość rozmowy, takie „szybkie randki”. Sytuację można porównać do imprezy, na której nie ma osób, które zna się bardzo dobrze. Jednak gdy zrobi się szybki rekonesans, spojrzy tu i tam, ktoś się uśmiechnie, ktoś się obróci, ktoś podejdzie, a w tle leci muzyka, którą się lubi - parada zmysłów. Chcesz się czuć dobrze, więc „chemia” pomaga. W gruncie rzeczy najbardziej pomaga zaufanie własnej intuicji. Bo można zrobić reaserch rynku (a nawet się powinno) poczytać artykuły, posty, blogi, opinie i komentarze, można spróbować przeskanować procesy decyzyjne coachów, jakich klientów wybierają, w jakich projektach brali udział. Zajmuje to trochę czasu, jednak taka wiedza da nam pewien punkt odniesienia do podjęcia ostatecznej decyzji. Gdy w tamach badania rynku usług rozwojowych zostaniemy z listą coachów, którzy „mówią naszym językiem”, to jest prawdopodobne, iż wyznają podobne wartości i przekonania. W istocie ostatecznie jest to ten człowiek, z którym chce nam się tańczyć, pomimo braku muzyki.
Popularność: 15    Powrót

Komentarze

Odpowiedź
Tytul
Imię/Nick

Załóż konto za darmo

Coach Klient
lub zaloguj
facebook
Co możemy zmienić na DobryCoach.pl?
aby lepiej odpowiadał Twoim potrzebom