Motywacja - fakty i mity

2021-01-09 14:38:56

Sebastian Zasłonowski
Motywacja – fakty i mity

Natknąłem się kiedyś na ogłoszenie o pracę dla trenera wewnętrznego. W kategorii obowiązki widniały dwa podstawowe zadania: wdrażanie nowych pracowników do swoich zadań oraz motywowanie zespołu do pracy. Doświadczonemu coachowi od razu zapala się lampka, że coś tu nie gra. Pracownicy nie są zmotywowani do pracy, więc ma przyjść ktoś z zewnątrz i wytworzyć w nich motywację? W firmie coś się dzieje, że pracownikom nie chce się pracować. Niewykluczone, że wielu rozgląda się już za nową pracą i być może dlatego drugim kluczowym zadaniem trenera było „wdrażanie nowych pracowników do pracy”, co może sugerować rotację kadry. Ogłoszenie wisiało długo i często było wznawiane, co sugerowało, że albo nikt nie chciał „wziąć” tej pracy, albo ciągle zmieniali się trenerzy. Oczywiście to jedno z możliwych wyjaśnień, jednak zawsze gdy ktoś motywacje do pracy składa na karby trenera, a nie dyrektora, kierownika, managera czy opierając na sposobie organizacji firmy, zawsze będzie to musiało wzbudzać uzasadnione wątpliwości co do funkcjonowania firmy. Zmotywowany pracownik jest efektem dobre zarządzanej firmy i działanie trenera wewnętrznego w tym zakresie, to co najwyżej działania kosmetyczne.

Więc jak to w końcu jest z tym zaangażowanym i wydajnym pracownikiem? Zapytano o to samych zainteresowanych tj, kadry kierownicze oraz pracowników. Co ciekawe przełożeni wskazywali, że jeśli pracownicy są mało wydajni to uwarunkowane jest to ich słabą wiedzą, kompetencjami oraz niską motywacją. Natomiast pracownicy wskazywali głównie odpowiedzialną za ten stan, strukturę i procesy zarządzania firmą, niskie zasoby do pracy i słabą komunikację. W efekcie dalszych prac wykazano, że za powody braku efektywności pracowników odpowiada 90 procent czynników leżących poza nim. A zatem motywacja leży po stronie optymalnie zorganizowanego procesu pracy, a nie chcenia, czy niechcenia pracowników. Człowiek jest bardziej złożoną istotą niż wielu się wydaje. Do jego obsługi potrzeba czegoś więcej niż kilku prostych instrukcji.

Czym zatem jest motywacja?
Na stronach Wikipedii możemy wyczytać. „Motywacja to stan gotowości do podjęcia określonego działania, wzbudzony potrzebą zespół procesów psychicznych i fizjologicznych, określający podłoże zachowań i ich zmian.

A zatem co zrobić, by wzbudzić w człowieku stan gotowości do działania? Co sprawi, że sam z siebie zacznie coś robić? Zacznę najpierw klasycznego opisu strategii motywacyjnych, które w zasadzie są postrzegane jako powszechne i oczywiste.

Motywacja zewnętrzna - metoda kija i marchewki

Metodą kija i marchewki określa się najczęściej, tak zwaną motywację zewnętrzną. Polega ona w skrócie na otrzymywaniu z góry ustalonych nagród (zazwyczaj materialnych) za wykonanie założonych celów. Np. jeśli sprzedaż tyle i tyle produktów to otrzymasz dodatkową sumę pieniędzy do płacy zasadniczej. Powodem dla którego ta forma motywacji utrzymuje się tak długo jest fakt, że wytwarza w człowieku wysoką motywację do działania powodując dość szybko osiągane wyniki oraz całkiem przyzwoitą wydajność pracowników. W zasadzie moglibyśmy na tym skończyć ten artykuł gdyby nie fakt, który często gdzieś umyka. Tym faktem jest czas. To co napisałem powyżej to prawda. Tylko ta prawda trwa tylko określoną jednostkę czasu. To znaczy, że pracownik na początku swojej podróży jest bardzo zmotywowany, jednak po jakimś czasie osiąga pewien pułap graniczny, by następnie zacząć obniżać swoje możliwości pracy. Jeśli pracodawca chciałby utrzymać stały wzrost wyników swojego pracownika, dodatkową gratyfikację musiałby zwiększać adekwatnie do jego wyników, co po dłuższym czasie urosło by do astronomicznych rozmiarów, znacznie przekraczając zyski płynące z pracy jego pracownika. Taki scenariusz jest oczywiście niemożliwy do zrealizowania. Ponadto pracownicy myślą przede wszystkim o „nagrodzie” a nie o pracy. To sprawia, że z jednej strony znacznie obniżają swoją kreatywność, a z drugiej można zaobserwować zwiększenie działań niemoralnych w zespole jak np. podbieranie sobie klientów, umów czy podstawianie nogi w pracy. Co ciekawe potrafią być w tym aspekcie dość kreatywni.
Jest jednak miejsce i czas kiedy ta forma motywacji się sprawdza. Dzieje się to wtedy, gdy pracą naprawdę nie da się cieszyć. Dzieje się to wtedy gdy wykonujemy zadania oparte na rutynowych, powtarzalnych, algorytmicznych czynnościach. Praca na taśmie w fabryce, składanie długopisów itp. Jeżeli pracą nie można się cieszyć, to zostaje tylko motywacja zewnętrzna. Ale również i ją można trochę „moralnie podkręcić”. Jeśli chcesz pomóc swoim pracownikom, to po pierwsze, zwyczajnie przyznaj, że to nudne (jeśli rzeczywiście nudzi ich ta praca). Próby upiększania jej na siłę mogą przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Po drugie przedstaw racjonalne uzasadnienie o potrzebie działania oraz niech każdy – o ile się da – wykona robotę po swojemu.

Motywacja wewnętrzna – samomotywacja

Przeciwieństwem metody kija i marchewki jest wzbudzanie motywacji wewnętrznej. Upraszczając, pierwsza skupia się na nagrodach za pracę, zaś druga na samej pracy, której wykonywanie w określony sposób jest nagrodą samą w sobie. Mówiąc jeszcze inaczej, celem jest samo w sobie wykonywanie określonej czynności, które daje przyjemność
i satysfakcję.

Jeżeli uda nam się uzyskać u pracowników motywację wewnętrzną to będziemy mogli zaobserwować następujące zalety:
- stabilny wzrost motywacji i zaangażowania pracowników
- zmniejszone nakłady na nagrody materialne dla pracowników
- zwiększona wydajność pracowników
- zwiększona kreatywność w pracy.

Oczywiście, abyśmy mogli zaobserwować te zalety, muszą zostać spełnione określone warunki. Po pierwsze, wykonywana praca musi mieć charakter heurystyczny, a zadania powinny być niestandardowe i wymagające kreatywnego myślenia. Drugi warunek jest taki, że wypłata na określonym stanowisku pracy nie może być niższa niż przewidywana norma w danym zawodzie czy stanowisku.

Fundamentalne potrzeby, które muszą zostać spełnione by wytworzyć motywację wewnętrzną.
Brzmi zbyt pięknie aby mogło być prawdziwe. Jednak by ludzie byli zmotywowani wewnętrznie trzeba dopilnować aby mieli zaspokojone swoje fundamentalne potrzeby. Są to:
- potrzeba autonomii
- potrzeba kompetencji
- potrzeba związku z innymi ludźmi.

Potrzeba autonomii

Jedną z kluczowych potrzeb człowieka jest potrzeba autonomii. Świadomość, że możemy zrobić coś samodzielnie lub wykonać zadanie w pracy na swój własny sposób sprawia, że aktywizujemy się do działania. Z chwilą gdy ktoś nam coś karze, sprawia, że nasza motywacja zaczyna słabnąć. Dlaczego w zasadzie tak się dzieje? Pomyślmy chwilę. Jeżeli źródło naszego działania leży poza nami, np. jest to rodzic, szef, czy nauczyciel to z chwilą gdy otrzymaliśmy określone zadanie do zrobienia, to w polu naszej świadomości znajduje się „ samo polecenie”, które należy wykonać, a nie czynność, którą chcemy zrobić. Jeżeli polecenie zostanie przez nas wykonane to wykonaliśmy czyjąś chęć, a nie swoją. To sprawia, że zazwyczaj nie my byliśmy źródłem tej czynności, co w praktyce oznacza, że jeśli zostało zrobione znakomicie, to laury spadną dla zleceniodawcy zadania, a jeśli będzie porażka, to my będziemy jej autorem. Reasumując, jeśli dasz ludziom autonomię do działania, to zwiększasz szansę, że praca zostanie wykonana dobrze i szybko. Warunkiem jest oczywiście obopólne zaufanie.
Kwestia potrzeby autonomii i jej związek z wydajnością pracy jest zbyt szeroki by opisać to w tej krótkiej publikacji, dlatego proszę o wyrozumiałość za to skrótowe opisanie tego zagadnienia jak i kolejnych.

Potrzeba kompetencji

Ludzie z naturą lubią się rozwijać, chęć szkolenia w czymś, ulepszania swojego działania jest zupełnie naturalna. Jeżeli wykonujemy jakieś zadanie dobrze, to sprawia nam to satysfakcję. Chęć osiągania mistrzostwa w danej dziedzinie dodatkowo sprawia, że podnosimy swoją samoocenę. Zatem czym więcej doskonalenia warsztatu, tym wyższe kompetencje, a czym wyższe kompetencje tym wyższa samoocena, co w efekcie sprawia, że chętniej podejmujemy się kolejnych zadań przez co jesteśmy jeszcze bardziej efektywni. Temu zjawisku towarzyszy jeszcze kolejny aspekt. Jeżeli robisz coś co lubisz, udoskonalasz się w tym, to doświadczasz „przepływu”, niesamowitego flow, który dostępny jest zazwyczaj artystom, kompozytorom czy niektórym wyczynowym sportowcom. Czasami tak bardzo potrafimy zapomnieć się w wykonywaniu jakiegoś zadania, że jest to niemal ekstatyczna chęć pracy. Właśnie ten aspekt potrafi więcej znaczyć niż gratyfikacja finansowa, o której pisałem we wcześniejszych częściach tekstu.

Potrzeba związku z ludźmi

Człowiek jest istotą stadną. Bycie z innymi ludźmi stanowi naturalną potrzebą każdego z nas. Jeżeli konkurencja jest wewnątrz zespołu a nie pomiędzy zespołami, to istniej wysokie prawdopodobieństwo, że współpracownik (członek naszego zespołu) będzie postrzegany jako potencjalne zagrożenie, a nie osoba z którą można współpracować, czy cieszyć się pracą. Pochwalić się czymś czy zainspirować. Dobra atmosfera w pracy jest jednym z najlepszych prognostyków motywacji pracowników. Budzą się rano i już wiedzą, że ich zobaczą i razem będą mogli zmagać się z życiowymi wyzwaniami. Wiedzą, że jeśli coś w pracy nie wyjdzie, to nie znajdzie się stado hien, które będą chciały wyzyskać ich błąd lecz współpracowników gotowych by nam pomóc. Ma to jeszcze bardzo ważne konsekwencje jeśli chodzi o wydajność w pracy. Jeżeli masz przekonanie, że Twoi współpracownicy czyhają tylko na Twoje potknięcie, to będziesz wykazywać postawę samozachowawczą, co zabije kreatywność i nowatorstwo na stanowisku pracy, a wtedy nie ma mowy o prawdziwej efektywności. Istotnym warunkiem, który zwiększa motywację i zaangażowanie w pracę jest również przekonanie, że nasza praca ma głębszy sens, że uczestniczymy w czymś ważnym i cennym dla siebie, kraju, czy świata.

Czy motywacja zewnętrzna nie ma żadnego znaczenia?

Oczywiście trudno osiągnąć wszystkie z tych elementów w każdej pracy. Chociaż warto poprzyglądać się jak rozwijają się turkusowe organizacje, które pełnymi garściami korzystają z motywacji wewnętrznej. Co do motywacji zewnętrznej to oczywiście może również spełniać funkcję motywująca w zakładach pracy, które stawiają na samomotywację. Warto nagradzać swoich pracowników dodatkowymi nagrodami, jednak warto aby były one nieoczekiwane i dawane po wykonaniu zadania. A jeżeli w zakładzie pracy funkcjonuje system motywacyjny oparty na zasadzie kija i marchewki to warto zadbać o pewne aspekty mające swoje źródło w systemach opartych na motywacji wewnętrznej. To znaczy, gdy tylko dostrzeżemy, że pracownicy „się spisali” to warto ich nagrodzić również pochwałami słownymi. Ponadto warto udzielać im użytecznych informacji by mogli rozwijać przydatne umiejętności zmierzając do mistrzostwa. To da dodatkową satysfakcję z wykonywanej pracy, a nie tylko gratyfikacje finansową.
Popularność: 36    Powrót

Komentarze

Odpowiedź
Tytul
Imię/Nick

Załóż konto za darmo

Coach Klient
lub zaloguj