Prokrastynacji nie należy mylić z lenistwem, złą organizacją ani wadą charakteru, gdyż są to zupełnie odmienne zjawiska. Osoba leniwa czerpie przyjemność z odpoczynku i jest zadowolona z tego, że nic nie robi. Prokrastynacja natomiast przynosi jedynie chwilową ulgę. Termin realizacji odkładanych zadań nieustannie się przybliża, a wraz z nim pojawia się obniżony nastrój, poczucie winy oraz przekonanie o posiadaniu zbyt małej ilości czasu niezbędnego do ich prawidłowego wykonania. Tak nagromadzone zaległości wywołują stres, napięcie emocjonalne oraz nasilony lęk.
Obawy i sposób myślenia:
Skoro zdajemy sobie sprawę z negatywnych skutków prokrastynacji, to dlaczego wciąż odwlekamy obowiązki? Prokrastynujemy, aby uniknąć konsekwencji, które mogą pojawić się w związku z wykonaniem ustalonego zadania. Przewrotnie można powiedzieć, że jest to swoista nagroda, która pozornie pozwala zmniejszyć napięcie i zredukować stres. Takiemu sposobowi myślenia towarzyszą obawy:
poczucie niedoskonałości prowadzące do perfekcjonizmu- trudno zaakceptować fakt, że jesteśmy niedoskonali, czyli po prostu ludzcy. Ciężko także przyjąć krytykę, osąd czy odrzucenie, gdyż często traktujemy je jako zagrożenie dla naszego wyobrażenia o własnej doskonałości. Perfekcjonista utożsamia rezultat swoich działań ze sobą: jeśli coś się udaje, to czuje się wartościowy, natomiast jeśli nie wychodzi- postrzega siebie jako beznadziejnego, nieudolnego lub przeciętnego. W takim myśleniu nie ma miejsca na gorszy wynik czy nieosiągnięcie celu, ponieważ każde niepowodzenie równa się obniżeniu samooceny.
poczucie obezwładnienia spowodowane obawą przed sukcesem– to strach, że nawet po ciężkiej pracy i osiągnięciu wyznaczonych celów jedyną nagrodą będą kolejne cele i brak czasu na odpoczynek czy cieszenie się osiągnięciami. Presja będzie narastać, a możliwość wzięcia oddechu zniknie, ponieważ od osób osiągających sukcesy oczekuje się coraz więcej. Bycie w czymś świetnym, nie daje więc poczucia satysfakcji ani spokoju, zatem i motywacja spada. Do tego dochodzą pytania: co dalej po osiągnięciu celu? czy nadal będę pasować do swoich przyjaciół gdy wejdę na inny poziom? czy to będzie wymagało zmian lub je spowoduje? Czy podołam nowej sytuacji? To jest borykanie się ze świadomością, że w drodze do rozwoju, cześć osób i przyjaciół z naszego środowiska znikanie.
poczucie bezwartościowości, które jest powodowane obawą przed porażką – wierzymy, że nawet najdrobniejszy błąd może świadczyć o tym, że jest się bezwartościową i złą osobą, a gdy działanie kończy się niepowodzeniem, lęk przed oceną i osądem ze strony innych dodatkowo uderza w poczucie własnej wartości.
poczucie własnej bezsilności– czasami odkładamy działania, gdy stajemy w roli ofiary i nie chcemy podporządkować się komuś, kto ma nad nami pewnego rodzaju władzę lub przewagę, np. szef, lekarz, urzędnik czy klient w sklepie. W takich sytuacjach prokrastynacja może stać się milczącą formą wyrównania rachunków, gdy jawny sprzeciw wydaje się niemożliwy, a niechęć i uraza pozostają w sterze podświadomości. Często wiąże się to z używaniem komunikatu „muszę” i unikaniem odpowiedzialności za własne życie, np. osoba, która czuje się niedoceniona w pracy przez brak awansu czy podwyżki, może celowo opóźniać realizację swoich zadań.
Korzyści z prokrastynacji:
ktoś inny za nas dokończy;
coś się przeterminuje, straci ważność;
nadzieje, że rozwiązanie pojawi się samo;
unikanie konfrontacji;
odsunięcie odpowiedzialności;
brak negatywnych konsekwencji lub ich niedostrzeganie.
Co robić aby nie prokrastynować?
Kluczowa będzie tu zmiana myślenia. Warto zacząć postrzegać siebie jako osobę, która szybko rozpoczyna swoje zadania i zawsze wypełnia należące do niej obowiązki. Cenne będzie także wyznaczanie sobie mniejszych celów, dzięki czemu ogrom wysiłku i pracy nie przytłacza, a sukcesy w realizacji poszczególnych etapów dodatkowo zmotywują do dalszego działania. Pomocne może okazać się także publiczne zobowiązanie się do wykonania zadania. Nasza podświadomość funkcjonuje tak, że unikamy porażek doświadczanych na oczach innych, co znacząco podnosi szansę powodzenia podejmowanych działań. Ponad to warto starać się:
rozpoznać wzorce odwlekania- zwróć uwagę, co myślisz, jakie odczuwasz emocje i jakie podejmujesz w związku z tym działania?
pomyśleć co jest dla Ciebie ważne– czy wszystkie z tych rzeczy, które robisz są priorytetami?
zrozumieć i zmienić swój wewnętrzny dialog– co sobie mówisz, gdy prokrastynujesz i czy to Cię wspiera ? Jeżeli czujesz, że „musisz” to dlaczego musisz to robić? I dlaczego robisz rzeczy, których nie chcesz?
zaplanować bezkarny czas na odpoczynek i rozrywkę- staraj się żyć pełnią życia tu i teraz, nie odkładając przyjemności na później;
zaplanować system nagród– naucz się doceniać własne działania, bo to buduje przekonanie o własnej skuteczności i chęć do dalszego działania. Czasem wystarczą drobne przyjemności i świadomość, że wielkie cele składają się z małych sukcesów. Nie ma porażek, są lekcje i płynące z nich wnioski, a samo podejmowanie czynności zasługuje na uznanie.
Prokrastynacja nie jest oznaką lenistwa ani braku silnej woli. Często stanowi efekt doświadczeń zapisanych w układzie nerwowym. Jest raczej efektem i rezultatem, niż problem samym w sobie. Dlatego zamiast presji i ocen, warto zacząć od zrozumienia, uważności i pracy u podstaw. Jeśli czujesz, że to temat, który Cię dotyczy, sesja coachingowa może być bezpieczną przestrzenią, by przyjrzeć się temu bliżej i znaleźć rozwiązania dopasowane do Ciebie.
Komentarze